﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych">
<title_article="Zwalczymy pijaństwo przeobrażając świadomość młodzieży">
<author_1=””>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1951">
<month="10">
<date=”1951-10-05”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Oba listy są niewątpliwie słuszne w swym oburzeniu na plagę pijaństwa. W każdym zdrowo myślącym człowieku wzbudza wstręt człowiek, któremu ręce się trzęsą i jest nieprzytomny, jeśli nie napije się kieliszka wódki; wstręt wzbudza widok zapijaczonych, zataczających się, bredzących od rzeczy i wymiotujących młodzieńców. Pijaństwo jest przyczyną wypadków przy warsztatach i na ulicy. Długotrwały nałóg pijaństwa prowadzi do chorób, do obłędu, odbija się katastrofalnie na potomstwie. Dla nikogo rozsądnego szkodliwość pijaństwa nie ulega wątpliwości.
Spróbujmy się zapoznać ze źródłami tego społecznego zjawiska. Wyrosło ono u nas w dobie kapitalizmu. W nicości i pustce, jakie stwarzał ustrój kapitalistyczny, wódka, pijatyka — były dla wielu ludzi jedynym sposobem spędzenia wolnego czasu, zabicia ciężkich myśli. Koleżanka Bułhak pisze o swoim ojcu bezrobotnym, który często wracał do domu w stanie nietrzeźwym. Robotnik, skazany na wegetację, niegodną nazwy życia, pozbawiony skarbów kultury i nauki — sięgał niejednokrotnie po wódkę, która była produktem stosunkowo tanim, a którą mu skwapliwie podsuwał kapitalista. Obszarnicy prowadzili całą politykę rozpijania chłopów. A więc w rękach klasy rządzącej wódka była narzędziem utrzymywania mas pracujących w ogłupieniu i ciemnocie, była środkiem paraliżowania woli walki o lepszą przyszłość.
W całym społeczeństwie, w którym moralna zasada klasy rządzącej głosiła "człowiek człowiekowi wilkiem" — wódka była narzędziem przekupstwa, oszustwa, a nieraz jedynym sposobem porozumienia. Młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni szukali sensu życia na dnie kieliszka. Burżuazyjny politykier perorował obłudnie o szkodliwości alkoholu, a z jego poręki sprzedawano wódkę temu, kto tylko zapłacił; na tym bowiem między innymi polegała kapitalistyczna "wolność".
Nietrudno było wyrość na tej pożywce nałogowi właśnie u nas, gdzie przecież istniała "piękna" spuścizna szlachetczyzny, która przepiła Polskę. I tak powstała "narodowa tradycja" picia.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>